Dziś po mszy świętej były sprawdzane karty uczestnictwa. Przy tej okazji spotkałam kierownika trasy. Zgodził się zamienić ze mną parę słów.

Marta Sikora: Szczęść Boże, niech mi ksiądz opowie o swojej roli na pielgrzymce.

ks. Łukasz Gach: Jestem kierownikiem trasy oraz należę do głównych służb porządkowych.

MS: W jakim celu została powołana wasza służba?

ŁG: Naszą główną rolą jest bezpieczne przeprowadzenie pielgrzymów, aż do Częstochowy. Pilnujemy punktualności, przygotowujemy postoje oraz zabezpieczamy całą trasę.

MS: Czy realizacja tego jest bardzo trudna?

ŁG: Powiedziałbym raczej, że monotonna. Trasa pielgrzymki się nie zmienia, co najwyżej zdarza się nam wprowadzać drobne korekty. Przykładowo czasem zmieniamy planowane miejsce postoju na bardziej zacienione. Raz na jakiś czas przytrafia się niespodziewana sytuacja i wtedy musimy podejmować szybkie decyzje.

MS: Jakie to mogą być sytuacje?

ŁG: Kilka lat temu na skrzyżowaniu w Łęczycy wybuchł pożar, na szczęście szybko udało nam się wyznaczyć nową trasę. Takie sytuacje się zdarzają, choć nie jest ich wiele.

MS: Która to księdza pielgrzymka?

ŁG: Piętnasta. Zacząłem chodzić na pielgrzymki w 2004 roku jako kleryk. Trzy razy byłem przewodnikiem grupy, dwa razy w służbie porządkowej, a teraz jestem szósty raz kierownikiem trasy.

MS: Którą z tych funkcji wspomina ksiądz najlepiej?

ŁG: Pięknym doświadczeniem jest bycie przewodnikiem grupy.

MS: To musi być bardzo odpowiedzialna rola.

ŁG: Miałem to szczęście, że do mojej grupy należało wielu kleryków odciążających mnie w obwiązkach.

MS: Czy ma może ksiądz jakieś przemyślenia, którymi chciałby się podzielić z czytelnikami?

ŁG: Zauważyłem pewną pozytywną tendencję. Widzę coraz więcej proboszczów uczestniczących w pielgrzymce. Bardzo się cieszę, że odważają się opuścić swoje parafie i podejmować wędrówkę. Kiedy ktoś załapuje bakcyla zazwyczaj pojawia się tu co roku i przyciąga swoim zapałem znajomych.

MS: Czy pojawiły się w tym roku jakieś niespodziewane sytuacje?

ŁG: Na szczęście ten rok jest wyjątkowo spokojny. Nie napotkaliśmy żadnych specjalnych trudności.

MS: Oby tak dalej, dziękuję za rozmowę.

ŁG: Dziękuję.