Ostatni dzień naszego pielgrzymowania. Z Wierzchowiska wyruszyliśmy wyjątkowo wcześnie. Na ostatniej prostej do Częstochowy towarzyszył nam Bp Mirosław Milewski. Dojechali do nas również nasi bliscy. Choć odcinek był najdłuższy ze wszystkich, nie czuliśmy już zmęczenia, lecz przypływ energii. O ile lepiej się idzie, gdy cel jest w zasięgu wzroku! W ostatnich godzinah zdążyliśmy odmówić wspólnie ostatni różaniec. Z pieśnią na ustach weszliśmy do Częstochowy. Minęło jednak tochę czasu nim stanęliśmy u stóp Jasnej Góry. Tam każdą grupę powitał ks. przewodnik Jacek Prusiński. Moment szczególnego spotkania Matki Boskiej z pielgrzymem. W chwili ciszy każdy mógł powiedzieć Maryi wszystko z czym szedł do Niej dziewięć dni. Następnie każda grupa po kolei przeszła przed oblicze Jasnogórskiej Pani. Patrzysz w Jej pełne miłości oczy i wiesz,że to uczucie było warte każdych trudności. O godz. 9:00 uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy św. Pomimo,że pożegnał nas deszcz zostaną w nas wspaniałe wspomnienia. Trudno było rozstać się z osobami, które przez te parę dni stały nam się bardzo bliskie. Mamy nadzieję, że ziarno zasiane w naszych sercach wyda piękne owoce w codzienności.

Dziękujemy Panu za ten czas i do zobaczenia na pątniczym szlaku za rok!